Ordynariat Prawosławny
Patron

Ikona św. kapł. męcz. płk. Bazylego (Martysza)

 

Żywot

świetego kapłana-męczennika  pułkownika

Bazylego (Martysza)

    

    Bazyli Martysz urodził się 20 lutego 1874 r. w Teratynie na Hrubieszowszczyźnie. Ukończył Seminarium Duchowne w Chełmie. W 1900 r. przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął swą posługę jako misjonarz na odległej Alasce, która w tamtych czasach należała do Rosji. Parafia ks. Bazylego obejmowała kilka wysp m.in. Afognak i Kodiak, poruszanie się między nimi było bardzo utrudnione, co czyniło pracę duszpasterską bardzo ciężką, wymagającą wielu poświęceń. Ks. Bazyli opuścił Alaskę, by następnie pełnić swą posługę w Pensylwanii i Kanadzie. Na kontynencie amerykańskim spędził służąc Kościołowi prawosławnemu prawie dwanaście lat.
Po powrocie w 1912 r. do Polski został proboszczem parafii w Sosnowcu. Jednocześnie nauczał religii w miejscowym gimnazjum. W 1915 r., po wybuchu I wojny światowej, został przymusowo ewakuowany do Rosji. Zamieszkasz rodziną w Moskwie w monasterze św. Andronika.
    Po wybuchu rewolucji ks. Bazyli musiał bardzo ciężko pracować, żeby odegnać od swojej rodziny widmo głodu. Pracował przy rozładunku wagonów kolejowych, narażając własne życie, bowiem czerwonogwardziści traktowali księży ze szczególnym okrucieństwem.
    W 1919 r. ks. Bazyli Martysz powrócił do Polski na parafię w Sosnowcu. W końcu września został przyjęty do pracy w charakterze referenta wyznania prawosławnego w Sekcji Religijno – Wyznaniowej Ministerstwa Spraw Wojskowych RP i rozpoczął pracę nad formowaniem duszpasterstwa prawosławnego w odrodzonym Wojsku Polskim. W 1921 r. został mianowany naczelnym kapelanem WP wyznania prawosławnego w randze pułkownika. Został również podniesiony do godności protoprezbitera.
    Ks. Bazyli Martysz był doradcą i bliskim współpracownikiem metropolity warszawskiego i całej Polski Jerzego. Uczestniczył w soborach biskupich, wspomagał działania biskupa Jerzego, zmierzające do autokefalii Kościoła prawosławnego w Polsce. W liście gratulacyjnym z 7 grudnia 1925 r., z okazji 25-lecia kapłaństwa ks. Bazylego Martysza Minister Spraw Wojskowych gen. Lucjan Żeligowski napisał: „Zalety tego wybitnie zdolnego, sumiennego, obowiązkowego pracownika, całą duszą oddanego państwowości polskiej, znalazły wyraz w wysokim odznaczeniu Go Orderem Odrodzenia Polski,- po którym to odznaczeniu jeszcze jedna przybyła Mu zasługa: współpraca żywa i wybitna około doprowadzenia do końca wielkiego dzieła autokefalii cerkwi prawosławnej w Polsce."
    W dniu tragicznej śmierci metropolity Jerzego 8 lutego 1923 r., zamordowanego przez jednego z przeciwników autokefalii, był w domu metropolitalnym, gdzie popełniono zbrodnię i sam cudem uniknął śmierci.
    Gdy na tronie metropolitalnym zasiadł abp Dionizy ks. Bazyli Martysz został również i jego bliskim współpracownikiem.

    Równocześnie z działalnością duszpasterską wśród żołnierzy prawosławnych Wojska Polskiego ks. Bazyli Martysz dużo uwagi poświęcał sprawie organizacji duszpasterstwa w obozach internowanych żołnierzy byłej Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W lutym 1921 r. w obozie w Aleksandrowie Kujawskim mianował kapelanem ks. Piotra Bilona. Odwiedzał obozy internowanych ukraińskich, pomagał w urządzaniu cerkwi obozowych.
    8 lipca 1921 r., odwiedzając obóz w Aleksandrowie Kujawskim, odprawił nabożeństwo w języku ukraińskim w obozowej cerkwi dla około 5 tys. internowanych. Wygłoszone kazanie wpłynęło znacznie na polepszenie samopoczucia internowanych. Udzielił również pomocy w organizacji kursów kapelanów wojskowych armii ukraińskiej w Kaliszu.
    Po odejściu w 1936 r. na emeryturę, ks. Bazyli powrócił w rodzinne strony do Teratynia. Tam też spędził trudne lata wojny. Na kilka dni przed kapitulacją Niemiec hitlerowskich, 4 maja 1945 r. w Wielki Piątek, na dom ks. Bazylego dokonano napadu. Pomimo, że wcześniej został ostrzeżony przed czyhającym na niego niebezpieczeństwem, nie zląkł się i nie uciekł przed oprawcami, lecz odważnie jak Chrystus wyszedł im naprzeciw, przyjmując wieniec męczeństwa. Bandyci, nie mający szacunku ani dla munduru pułkownika Wojska Polskiego ani sutanny kapłańskiej, przyszli nocą jak przestępcy, którzy w mroku kryją swoje twarze. Z nieludzkim okrucieństwem znęcali się nad bezbronnym człowiekiem, którego jedyną winą było to, że był prawosławny. Ks. Bazyli bestialsko umęczony, zginął od strzału z pistoletu. Pochowany został na miejscowym cmentarzu.
    W październiku 1963 r. doczesne szczątki ks. Bazylego Martysza przeniesiono na cmentarz prawosławny na warszawskiej Woli.
    Uchwałą św. Soboru Biskupów PAKP z 20 marca 2003 r., ks. Bazyli Marzysz został zaliczony do grona świętych i włączony do Soboru Świętych Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Uroczystości kanonizacyjne odbyły się w dniach 7 – 8 czerwca 2003 r. w Chełmie.
    Dokonano ekshumacji relikwii świętego i złożono je w cerkwi pw. św. Jana Klimaka w Warszawie. Cząsteczka jego świętych relikwii spoczywa również w kaplicy ordynariatu pod jego wezwaniem.
    W osobie kanonizowanego ks. Bazylego Prawosławny Ordynariat Wojska Polskiego wraz ze swoimi oficerami i żołnierzami otrzymał swego duchowego powiernika, orędownika i patrona.

Pamięć św. Bazylego Cerkiew czci 21 kwietnia / 4 maja.

 

Święty męczenniku Bazyli - módl się za nami do Boga!

 

opr. na podst.: Mirosław Martynowicz, Święty Kapłan - męczennik Bazyli (Martysz), [w:] Polski Żołnierz Prawosławny, Nr 3 (36), 2003.


 

foto
Zdarza się często, że człowieka ogarnia smutek, depresja, zniechęcenie... Bierze się to z pokus złego... Ból jest siłą psychiczną, którą Bóg umieścił w naszym wnętrzu, by czyniła dobro, miłość, radość, modlitwę... Oddajcie się miłości Bożej... Uzdrowienie nastąpi, gdy dusza gorąco pokocha Boga. Gdy staniesz się z Nim jednością, zapomnisz o złym duchu...i on, zlekceważony, odejdzie."
 
(św. starzec Porfiriusz)